Odpalanie diesla zimą, na mrozieBlogi |
utworzono: 2012/02/05 17:44 |
|
|
Odpalanie diesla zimą - macie z tym problem? Ja wczoraj przy mrozie ok. -20 nie dałem rady za pierwszym podejściem (HDJ 80), mimo, że rozrusznik kręcił żwawo. Mam dwa dość nowe aku. Podładowałm akumulatory i otworzyłem maskę, żeby słońce trochę ogrzało silnik i za drugim podejściem zastartował. Potem zatankowałem 5l benzyny i dopełniłem świeżym dieslem. Dziś poszło o wiele łatwiej chociaż mróz był jeszcze większy niż wczoraj. Szkoda by było nie odpalić, ominęła by mnie pojazdówka w lesie :) Jak pomagacie swoim ropniokom zapalić na mrozie? Używacie jakichś samostartów? Ostatnio kumpel przekonywał mnie, że najlepszy jest plak do deski rozdzielczej :) Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 17:53:08
|
||
| #587 | wysłano: 2012/02/05 18:48 | |
|---|---|---|
|
Z ta benzyną to bym nie przesadzał, może stare silniki przetrawią ale nowe diesle mogą tego nie znieść. Lepiej stosować dodatki uszlachetniające do oleju napędowego. I też lepiej ostrożnie z tym. Oczywiście taki dodatek wlany do baku przy -20 nie zadziała! Trzeba pamiętać o dolaniu go gdy na polu jest cieplej (-:
|
||
| #593 | wysłano: 2012/02/06 20:34 | |
|
Ja zawsze dolewam w zimie jakieś 5% benzyny do ropy i działa. Kiedyś nawet producenci samochodów to zalecali. Za to słyszałem, żeby nie przesadzać z tymi różnymi uszlachetniaczami od czyszczenia wtrysków ...
|
||
| #597 | wysłano: 2012/02/07 06:36 | |
|
Ja kupiłem prostownik z rozruchem Class 630,rewelacja.pozdrawiam krzysztof
|
||
| #598 | wysłano: 2012/02/07 06:46 | |
|
O moja toyota sie schytrzyla i narzekała że ma słabe akumulatory, koszt spory wiec stoi w garażu i startuje z +10 ciu St C :)
ale też czasami dolewam troche benzyny |
||
| #599 | wysłano: 2012/02/07 10:24 | |
|
Generalnie żadnych problemów, -25 :)
pajero 2.8 TD `99, olej 10w40, 10% benzyny do napędu, świece ngk 1,5 roku, jeden aku bosh silver 100Ah/1000A, dodatkowy przekaźnik do dogrzewania, dodatkowa pompka paliwa wspomagająca przed filtrem, grzałka defa 220V w bloku daihatsu rocky `88, 2.8 TD, 20% benzyny, promiennik z kuchenki elektrycznej i blachy alu pod michą, aku z pajero, opalarka w snorkel + doza samostartu ... warunek, przez 15 nie dotykać gazu i przez parę minut dogrzewać ręcznie świece ... w tym roku nie palone, rozbieram do remontu. daihatsu feroza 1.6i, pali w każdych warunkach |
||
| #699 | wysłano: 2012/02/21 23:00 | |
|
Witajcie.Bardzo dobrym pomysłem jest grzałka w bloku DEFA podnosi na starcie temp.silnika do około plus 30 C . Warto pomyśleć o pełnym zestawie z nagrzewnicą wnętrza i prostownikiem, układ elektroniczny kontroluje stan akumulatora i w razie potrzeby doładuje . Najważniejsze jest jednak to aby parafina nie zablokowała filtra paliwa lub przewodów paliwowych. Od dawna korzystam z dodatku firmy Castrol TDA i daje radę ,jest tylko jeden warunek zalać zanim pojawią sie mrozy inaczej wytrąci się parafina i pozostaje tylko założy ciepłe kalesony jeżeli auto odpali dajmy mu 20 minut niech spokojnie popracuje . Ważne jest również to aby tankować na dobrej i pewnej stacji gdzie mają paliwo przystosowane do temperatur panujących .Wtedy nawet możemy zapomnieć o dodatkach wszelkiego rodzaju sprawdzam to od 2 lat. oczywiście im więcej paliwa w zbiorniku tym lepiej. Każdy ma swoje pomysły na zimowy rozruch silnika .N.p. Starzy kierowcy wiedzą że trzeba wcisnąć sprzęgło aby ulżyć rozrusznikowi.
|
||
| #703 | wysłano: 2012/02/22 08:28 | |
|
Zibi, ten dodatek do paliwa. o którym piszesz można lać przez całą zimę? Nie ma jakiegoś niekorzystnego działania? Przypomniałem sobie jeszcze jak kiedyś nie mogliśmy odpalić samochodu w duży mróz, rozrusznik kręcił bardzo dobrze. Podgrzaliśmy gorącym powietrzem pompę paliwa i kolektor dodlotowy, dosłownie parę minut. Wystarczyło aby mógł nastąpić samozapłon. Samochód zaskoczył od razu! |
||
strona główna forum
Ostatnie posty w tym pokoju: